Jak brytyjscy weterani trenują za granicą – edycja polska
Force-on-force, praca na kaburze, CQB — po co byli komandosi Royal Marines i weterani przyjeżdżają na treningi do Polski.
Zapytaj dowolnego byłego komandosa Royal Marines czy żołnierza jednostek powietrznodesantowych, czego najbardziej brakuje mu po odejściu ze służby. Odpowiedź rzadko brzmi: „misji”. Chodzi o trigger time — dynamiczne, oparte na powtórzeniach i realnych scenariuszach szkolenie strzeleckie, którego brytyjski sektor cywilny nie jest w stanie zaoferować. Z zakazem posiadania broni krótkiej obowiązującym od 1997 roku oraz strzelnicami ograniczonymi do statycznego strzelania ze stanowiska, Wielka Brytania nie stwarza warunków do utrzymania nawyków strzeleckich.
Dlatego brytyjscy weterani tak chętnie i regularnie przyjeżdżają na szkolenia do Polski.
Czego naprawdę uczą się u nas weterani
- Fundamenty pistoletowe na pistoletach [Glock 17](/shoot-glock-poland) lub 19. Dobycie z kabury, prezentacja broni, zmiana celów, wymiana magazynka w ruchu. Wszystko to, z czym mieli do czynienia na co dzień w służbie, a czego nie mogą legalnie trenować u siebie.
- Praca z karabinkiem AR15 na dystansie 100–300 m. Cele reaktywne (stal), strzelanie z wymuszonych pozycji (klęcząc, leżąc, zza barykady) oraz wymiany magazynków pod presją czasu.
- CQB w naszym shoothouse. Wejścia do pomieszczeń, czyszczenie pokoi narożnych i centralnych, praca w parach. Trening force-on-target na stali i tarczach papierowych — bez pozorantów, chyba że na specjalne życzenie.
- Tor noktowizyjny. Trening z PVS-14, obsługa laserowych wskaźników celu i strzelanie w warunkach ograniczonej widoczności.
Żaden z tych treningów nie wymaga polskiej licencji, formalności w UK ani członkostwa w klubie. Rezerwujesz termin, przylatujesz i trenujesz.
Dlaczego Polska, a nie USA?
- Dystans. 2-hour lot z Londynu zamiast 9. Wystarczy długi weekend.
- Koszty. Połowa ceny porównywalnych kursów w USA, jeszcze przed doliczeniem biletów lotniczych.
- Jakość. Nasza kadra to byli operatorzy polskich jednostek specjalnych oraz czynni żołnierze. Szkolenie jest merytoryczne, techniczne i bez zbędnego show.
- Regularność. Możesz wracać do nas co kilka miesięcy bez robienia z tego wyprawy życia.
Jak wygląda typowy weekend weterana
- Dzień 1: Diagnostyka pistoletowa + 250 rounds pracy na pistoletach Glock, dobywanie z kabury, przejścia na cele.
- Dzień 2: Dzień z AR15. Stal na dystansie 100–300 m, pozycje strzeleckie, a na koniec blok CQB w shoothouse.
- Wieczór: Wrocław Stare Miasto, debriefing przy kolacji.
Większość czynnych żołnierzy i weteranów rezerwuje szkolenia indywidualnie lub w małych grupach 2–4 osobowych. Amunicja jest w cenie — przylatujesz tak, jak stoisz.
Jak się zapisać
Napisz do nas, opisz swoje doświadczenie ze służby, podaj terminy i obszary, nad którymi chcesz popracować. Dobierzemy instruktora o odpowiednim profilu — z doświadczeniem w jednostkach specjalnych, piechocie czy strzelectwie sportowym — i zbudujemy wokół tego dwudniowy program.